#7 "Rywalki" Kiera Cass

Polski tytuł: Rywalki
Oryginalny tytuł: Selection
Autor: Kiera Cass
Ilość stron: 336
Wydawnictwo: Jagura
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydanie polskie: 2014
Wydanie oryginalne: 2012
Cena z okładki: 37,90 zł
Ocena: 7/10

Rozpoczynają się Eliminację na żonę czarującego i przystojnego księcia Maxona oraz przyszłą królową Illei. Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia na ucieczkę z ponurej rzeczywistości.  Ze świata, w którym panują
kastowe podziały, gdzie głód i choroby
są na porządku dziennym wprost do
krainy jedwabi, klejnotów. Do miejsca gdzie będą spełniane ich życzenia. Każda dziewczyna z Illei marzy by zostać Wybraną. No dobra, może nie każda...Na pewno nie America Singer. Dla Americi Eliminacje to istna katastrofa. Oznacza konieczność rozstania się z jej sekretną miłością - Aspenem i rozstanie się z rodziną. A to wszystko ma na celu udział w morderczym wyścigu o koronę, której nie pragnie...?
Ale sprawy przybierają inny obrót kiedy poznaje...Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki. America zaczyna zastanawiać się czy naprawdę chce opuścić pałac. Możliwe, że życie o jakim marzyła nie jest lepsze niż to, którego sobie nawet nie wyobrażała...

Fabuła książki jest bardzo ciekawa choć nie można powiedzieć, że bardzo nowatorska. Przypomina mi nieco "Igrzyska śmierci". Ale wybaczam to autorce ponieważ rozumiem, że w dzisiejszych czasach przy takim "natłoku wszystkiego" trudno jest wymyślić coś nowego. Nie mniej zaciekawiła mnie historia Americi. Z zapartym tchem śledziłam jej losy i z zawrotną szybkością przerzucałam kolejne strony. 


Kiera Cass bardzo dobrze wykreowała swoich bohaterów. Każdy z nich ma odmienną i barwną osobowość. Największą sympatią obdarzyłam Maxon (Maxon to MÓJ mąż! :D) i Marlee (osoby, które przeczytały będą wiedziały dlaczego ;).


America to siedemnastoletnia dziewczyna pochodząca z piątej kasty. Jej oczy są koloru niebieskiego, a włosy płomienno rude, między innymi przez ten fakt wyróżnia się wśród innych kandydatek Eliminacji. Zanim trafiła do pałacu zarabiała na życie śpiewając i grając na przyjęciach obywateli Illei z wyższych kast. Oprócz angielskiego potrafiła mówić również po francusku i hiszpańsku. Mimo, że Ami była tak barwną postacią, nie wzbudziła mojej sympatii, wręcz notorycznie irytowała mnie swoim wiecznym niezdecydowaniem i nieprzemyślanymi zachowaniami.


Maxon...Ach...prawdziwy książę z bajki, tylko nie doświadczony w sprawach sercowych. Nigdy nie zaznał miłości, a Eliminacje były jego jedyną nadzieją na znalezienie ukochanej. Po za tym Maxon był bardzo inteligentny i wyrozumiały. Zdecydowanie od początku byłam TeamMaxon :D A wy? No po prostu się zakochałam :D.


Natomiast Aspen...nie spodobało mi się to jak na początku potraktował Americę. Zbyt cenił swoją dumę. To mi w nim najbardziej przeszkadzało. Ale widać było, że kochał Americę i za wszelką cenę chciał ją odzyskać, a to bardzo duży plus u mnie.


"Rywalki" zostały napisane prostym, przystępnymi i zrozumiałym dla każdego czytelnika językiem. Bardzo przyjemnie i szybko czytało mi się tą książkę.

Jeśli chodzi o oprawę wizualną to musicie przyznać, że okładka jest po prostu prześliczna. No bo, która dziewczyna nie chciałby założyć tej sukienki, którą noszą dziewczęta na okładce. Ja na pewno bym chciała.




Fragmenty warte uwagi:
"Czasami, aby coś ukryć, najlepiej robić to na oczach wszystkich."

"To, co dla mnie wydawało się czymś niewiele lepszym od programu rozrywkowego w telewizji, dla niego było jedyną szansą na szczęście."


"Wolę, żeby Maxon odesłał mnie do domu za to, że jestem sobą, niż żeby zatrzymał mnie dzięki temu, że udaję kogoś kim nie jestem."


"Zapatrzyłam się na ogród, ale widziałam kątem oka, że Maxon mnie obserwuje. Jego twarz była niepokojąco blisko, a kiedy spojrzałam na niego, żeby zapytać, w co się tak wpatruje, z zaskoczeniem zauważyłam, że był dostatecznie blisko, żeby mnie pocałować.

Byłam jeszcze bardziej zaskoczona, kiedy to zrobił"

"W większości przypadków, kiedy kobieta płacze, wcale nie chce, żeby ktoś rozwiązał jej problem. Chce tylko usłyszeć, że wszystko będzie w porządku."


"Jeśli twoje życie naprawdę stanęło na głowie, to znaczy, że ona musi gdzieś tu być. Prawdziwa miłość zwykle jest okropnie niewygodna."


Jestem bardzo ciekawa co Wy o niej myślicie. Jeśli już ją czytaliście to wyraźcie swoje zdanie (tyko bez spojlerów :D) w komentarzu, a jeśli jeszcze nie to powiedzcie jakie są Wasze wrażenia po przeczytaniu mojej recenzji. No i to by było na tyle. Do następnego napisania :*


Chciałam Was bardzo przeprosić za tak DŁUGĄ nieobecność na blogu, ale miałam problemy z komputerem. Mam nadzieję, że jeszcze Was tu trochę zostało.
Jak widzicie udało mi się zmienić wygląd bloga. Nie jest jeszcze do końca dopracowany, ale w najbliższym czasie postaram się to zmienić. Ten jest chyba lepszy od poprzedniego. Jak sądzicie?
Ten tydzień postanowiłam poświęcić na sprawy organizacyjne, dopracowanie szablonu itp., ale od 1 września wracam z nowymi recenzjami, TAGami, wywiadami i możliwe, że pierwszym konkursem. Choć nie wykluczam, że jeszcze w tym tygodniu pojawi się jakiś TAG. Dlatego mam nadzieję, że zostaniecie ze mną i że będzie Was wciąż przybywać. Przecież książkoholicy muszą trzymać się razem, prawda? A teraz zapraszam Was na recenzję "Rywalek" autorstwa Kiery Cass.

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. To już druga recenzja tej książki, którą dzisiaj widzę i coś mi się wydaje, że to musi coś oznaczać ^^ Przy następnej wizycie w bibliotece ją wezmę, przyrzekam :D
    Pozdrawiam i zapraszam na pattbooks.blogspot.com!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście polecam Ci "Rywalki". I oczywiście tak jak wcześniej mówiłam będę wpadać na Twojego bloga ;)

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Dużo słyszałam o tej serii, ale nie miałam okazji przeczytać jej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam na temat tej książki mnóstwo opinii i pewnie ją przeczytam, ale jak już wszyscy o niej zapomną xD

    Pozdrawiam.
    melomol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już jestem po 4 części :) Bardzo podobały mi się rywalki i zawsze polecam wszystkim :)
    http://zaczytan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam, ale na pewno kiedyś to nadrobię!

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej!
    Nominowałam cię do tagu Literackie miasteczko.
    Mam nadzieję, że ci się spodoba i go wykonasz
    http://niedziekiwoleksiazki.blogspot.com/2015/08/literackie-miasteczko-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :* Na pewno go zrobię ;)

      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Czytałam i naprawdę lubię :) Elita jest niestety według mnie gorsza :(
    Pozdrawiam Cię serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się niestety z Tobą zgodzić. Ale według mnie "Jedyna" jest najlepsza :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ja bym nie chciała założyć tej sukienki :p Za bardzo w stylu lalek Barbie. Może dlatego nie podobają mi się te okładki.
    Co do Rywalek - to moja ulubiona część Selekcji, później było tylko gorzej.
    Team Aspen - dziwię się, że Ami chciała być z Maxonem, który całował się po kątach z innymi dziewczynami, ale był wielce zakochany w naszej bohaterce.
    Ogólnie miłe czytadło, jak się chce przeczytać coś lekkiego :p
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Całą serię uwielbiam, chociaż zawiodłam się trochę na drugiej części (ale tylko odrobinkę!). Naprawdę przyjemnie czytało się o historii Ami, a książka przypomniała mi trochę czasy dzieciństwa (księżniczki, suknie, korony itp. ;)).
    A okładki są wspaniałe!
    http://booksbyshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

My Library © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka