#9 "Jedyna" Kiera Cass

Polski tytuł: Jedyna
Oryginalny tytuł: The One
Autor: Kiera Cass
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Jaguar
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydanie polskie: 2014
Wydanie oryginalne: 2014
Cena z okładki: 37,90 zł
Ocena: 8/10

America jest jedną z czterech kandydatek, które pozostały w ścisłej czołówce Eliminacji. Wciąż nie jest pewna swoich uczuć. Uwielbiana przez zwykłych ludzi, ale znienawidzona przez króla dziewczyna nie ma pojęcia co począć.
Sytuacja w Illei pogarsza się z dnia na dzień. Ataki rebeliantów stają się coraz częstsze i bardziej zacięte. Śmiertelne niebezpieczeństwo zagraża nie tylko mieszkańcom pałacu, ale także ich rodzinom. Jak potoczą się losy Illei? Czy Ami zdecyduje w końcu kogo tak na prawdę kocha?

Po lekturze całej trylogii "Selekcji" mogę jasno orzec, że: najlepsza z całej serii była "Jedyna", drugie miejsce zajęły "Rywalki", a ostanie "Elita". Dlaczego najbardziej podobała mi się ostatnia część? Właściwie nie wiem. Może dlatego, że cały czas trzymała w napięciu? To jedyna część "Selekcji", dostatecznie ciekawa, żebym nie mogła się od niej oderwać? Tak, to chyba dobre argumenty. Kiera Cass po porażce jaką była "Elita" postarała się na "koniec".


Zacznijmy może od bohaterów. Hmmmm... Nadal mnie irytowali. Choć może już nie aż tak bardzo. Nie będę się już rozwodzić nad każdym z nich z osobna, bo moje zdanie na ich temat poznaliście już w recenzji "Elity" (a jeśli nie to >>>KLIK<<<). Mogę tylko powiedzieć, że nadal są niezdecydowani i wciąż zmieniają zdanie. I tym razem nie tylko America, ale i Maxon...i Aspen. Przez ich zachowania czasami dosłownie rwałam sobie włosy z głowy.


"Jedyna" jak reszta trylogii została napisana prostym, przystępnymi i zrozumiałym dla każdego językiem. Moim zdaniem angażuje i intryguje czytelnika. Według mnie jest to najlepsza część z całej serii i z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu kto choć trochę polubił "Rywalki" i nie tylko tym osobom, ale każdemu kto zechce zapoznać się z twórczością Kiery Cass.

Okładka, choć wyglądająca jak z reklamy lalek Barbie, urzekła mnie. Suknia, którą nosi dziewczyna na okładce moim zdaniem jest prześliczna. Wygląda trochę jak suknia ślubna (czyżby spojler?! :D). 


Jak widać, pod każdym względem "Jedyna" jest najlepsza z całej serii. Historia Ami kończy się, a mi jest przykro. Zawsze tak mam kiedy muszę pożegnać się z bohaterami, którzy stali mi się naprawdę bliscy.




Fragmenty:
*
"Złam mi serce. Złam je tysiąc razy, jeśli zechcesz. Możesz z nim zrobić, co chcesz, bo należy do ciebie. [...] Będę cię kochał do ostatniego tchnienia. Każde uderzenie mojego serca jest twoje.[...]."

*

"Ta chwila była jak policzek, dla wszystkiego czym byliśmy."

*

"Cały czas myślę, że to ciągle jest niewykluczone, że możesz w każdej chwili zadać mi cios. Dlatego staram się nie zamykać sobie żadnej drogi, obawiając się chwili, kiedy z nich zrezygnuję, a potem zobaczę, jak stoisz przede mną ze splecionymi ramionami."

*

"Wiem, że nie pozwolisz światu wepchnąć się w życie, którego byś nie chciała."




Co Wy sądzicie o "Jedynej"? Czytaliście ją już czy jeszcze nie? Jeśli tak to podobała Wam się?  Koniecznie dajcie znać w komentarzach ;) Ma też do Was ogromną prośbę. Jeśli spodobała się Wam recenzja byłabym bardzo wdzięczna gdybyście udostępnili ją za pomocą ikonek, które znajdują się poniżej. To zajmie Wam dosłownie chwilę, a mojemu blogowi pozwoli dotrzeć do szerszego grona odbiorców (książkoholików :D).




Amy 

7 komentarzy:

  1. No, a dla mnie najgorsza część. W ogóle cała trylogia miała dla mnie tendencję spadkową. Szczególnie przez tych bohaterów, których nie mogłam już znieść w "Jedynej" - Maxon i America to jedna z najgorszych par ever. Przynajmniej ja nie widzę sensu im kibicować, chociaż wiem, że mają oni wiele fanów wśród blogerów.
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście "Elita" była najsłabsza z trylogii, ale nie mam do niej jakiś wielkich zażaleń ;) Natomiast "Jedyną" postawiłabym na równi z "Rywalkami", bo obie części mnie po prostu urzekły ;)
    Pozdrawiam :D
    http://booksbyshadow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust i każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie :) Ja też nie twierdzę, że "Selekcja" była taka okropna, ale też nie mówię, że było to coś wspaniałego :/

      Usuń
  3. Uwielbiam tę serię, tę książkę, tych bohaterów i tę autorkę! Tyle mam do powiedzenia odnośnie do Selekcji Kiery Cass :D Moim zdaniem, druga część była tylko troszkę słabsza, ale finał w Jedynej prostuje wszelkie upadki ^^

    Obserwuję :)
    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za obserwację. :* :* :* :* Jeśli miałabyś ochotę możemy porozmawiać trochę o "Selekcji". Powiesz mi to co masz do powiedzenia i ja się trochę wypowiem. :D Jeśli chcesz śmiało pisz na przeczytajzakochajsie@gmail.com. Chętni porozmawiam z Tobą i poznam lepiej Twoje zdanie na temat twórczości Kiery Cass.

      Pozdrawiam :*

      Usuń
  4. Nie miałam okazji przeczytać żadnej książki z tej serii. Kiedyś z całą pewnością się zdecyduję, jednak póki co, mam masę innych książek, które muszę przeczytać ;)
    Martwi mnie trochę tak słaba ocena bohaterów, ale w całokształcie książka wypada całkiem nieźle ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 My Library , Blogger