Podsumowanie Bookathon'u/ LIPIEC 2016


Tak, tak wiem. Bookathon zakończył się tydzień temu, a ja dopiero teraz przychodzę z podsumowaniem, ale lepiej późno niż wcale, prawda? Dlatego przepraszam Was za zwłokę i zapraszam na podsumowanie moich czytelniczych zmagań.

Pierwszego dnia zabrałam się za "Annę we krwi" i skończyłam na 162 stronie. Wieczorem po prostu nie zdołałam jej skończyć - chyba mam zbyt wybujałą wyobraźnię, jeśli wiecie o co mi chodzi.  Jednym słowem - zbyt straszna jak dla mnie. Może kiedyś jeszcze postaram się do niej powrócić. 

Następnego dnia zabrałam się za wichrowe wzgórza Emily Bronte, ale szczerze mówiąc jakoś nie przemówiła do mnie ta lektura i skończyłam na 112 stronie, jeśli dobrze pamiętam. Dlatego jeszcze tego samego dnia postanowiłam przeczytać "Zaginięcie" Remigiusza Mroza, którego recenzję będziecie mogli przeczytać już niebawem na moim blogu.

Trzeci dzień również spędziłam z panem Mrozem.

Czwartego dnia zaczęłam czytać "Plan" Patrycji Gryciuk. Cudownie było ponownie przeżyć historię Anny <3. Tę książkę skończyłam wieczorem następnego dnia. >RECENZJA<

Na weekend zostawiłam "Ten jeden dzień" Gayle Forman, której recenzję też planuję opublikować niebawem :)

Podsumowując:
Dzień 1
"Anna we krwi" Kendare Blake - 162 strony

Dzień 2
"Wichrowe wzgórza" Emily Bronte - 112 stron
"Zaginięcie" Remigiusz Mróz

Dzień 3
"Zaginięcie" Remigiusz Mróz - 507 stron

Dzień 4
"Plan" Patrycja Gryciuk

Dzień 5
"Plan" Patrycja Gryciuk - 574 strony

Dzień 6
"Ten jeden dzień" Gayle Forman

Dzień 7
"Ten jeden dzień" Gayle Forman - 360 stron

Suma stron: 1715

Myślę, że ten wynik jest zadowalający pomimo tego, że nie udało mi się wypełnić wszystkich zadań, ale w Bookathon'ie nie chodzi tylko o odhaczone tytuły, ale o mile spędzony czas z książką, a tego napewno doświadczyłam. Już nie mogę się doczekać kolejnej edycji Bookathon'u.

A jak u Was? Braliście udział? Jak poszło? Koniecznie podzielcie się waszymi wrażeniami  w komentarzach i  byłoby mi bardzo miło gdybyście zostawili linki do swoich blogów. Chętnie poczytam jak Wam minął Bookathon :) Do następnego napisania

Amy

4 komentarze:

  1. Cześć! Nominowałam Cię do LBA i mam nadzieję, że odpowiesz! :)

    http://zaczytan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na początku nie ogarniałam w ogóle co to jest, wiec tak trochę go przegapiłam, ale mam nadzieje ze za rok dam radę :)
    A 1715 stron to niezły wynik!
    Pozdrawiam!
    http://fanofbooks7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam nadzieję wziąć udział w następnym roku. Problem w tym, że nie należę do osób, które szybko czytają :/
    Nominowałam cię do LBA :) więcej info na blogu http://ostatniaksiazkoholiczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezły wynik! Gratulacje! Mi ta edycja BookAThonu zupełnie nie podpasowała, szczególnie przez te wyzwania i małą aktywność organizatorek, dlatego też nie zdecydowałam się na wzięcie w nim udziału.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 My Library , Blogger