#28 "Trzy godziny ciszy" Patrycja Gryciuk







Od razu ostrzegam Was, że to nie będzie zwykła recenzja. Jeśli czytaliście moją recenzję "Planu" autorstwa Patrycji Gryciuk (>>LINK<<) to zapewne ubóstwiam ją za tę książkę.


"Trzy godziny ciszy" przeczytałam w jedno popołudnie. Po skończeniu od razu chciałam napisać tę recenzję, ale byłam tak wstrząśnięta tą książką, że najzwyczajniej w świecie nie byłam w stanie!

Ale teraz, gdy emocje już w miarę opadły , choć jeszcze nie otrząsnęłam się do końca, mogę wreszcie podzielić się moją opinią o tej książce z Wami.

Więc może zacznijmy od tego o czym są "Trzy godziny ciszy". Trzydziestoośmioletnia Patrycja Gryciuk po tym jak dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora i zostało jej niewiele czasu przyjeżdża do Gourdon - małej miejscowości na południu Francji, w której spędzała każdego roku wakacje, ferie,  mówiąc ktrótko, bywała tam tak często jak tylko mogła. Jako, że wisi nad nią widmo śmierci postanawia sprowadzić tam Marnixa, swoją dawną miłość, z którą nie miała kontaktu od dziewięciu lat...

Fabuła została wykreowana niesamowicie przez panią Patrycję. Na początku akcja toczyła się wolno, nudno, ale to tylko pierwszych kilka stron, więc nie zrażajcie się szybko, bo jak już nabrała tempa to trzymała je aż do samego końca.

W dodatku to, że autorka umieściła siebie w tej historii sprawiało, że za każdym razem zastanawiałam się, czy każda z rzeczy, którą opisała była prawdą.


"Uczyliśmy się siebie na nowo. Poznawaliśmy się, odkrywaliśmy. Wyruszaliśmy w nową podróż i przygodę"

Co chwila pani Patrycja czymś nas zaskakuje... Ryczałam cały czas. Uwierzcie mi, zużyłam kilka paczek chusteczek. Tak mną poruszyła ta historia jak chyba jeszcze żadna inna.

Jak dla mnie sposób w jaki sposób została napisana książka, czyni ją książką idealną. Od zawsze szukałam takiej. Każde zdanie jest przepełnionem ogromną ilością emocji. Ten zabieg tworzy niesamowite wrażenia. Nie wiem czy każdy zrozumie o co mi chodzi. Tutaj macie przykład.


"Marnix jest białą kartką. Pustą stroną. Wolnym miejscem na papierze. Motylem. Plastikową kostką w mojej kieszeni" 

Wczoraj wieczorem siadłam jeszcze przy lekturze "Planu" i odświeżyłam sobie moje ulubione fragmenty. Przy okazji chciałam sprawdzić, czy rzeczywiście "Trzy godziny ciszy" zawładnęły moim sercem bardziej niż "Plan", ale niestety tak się nie stało. "Plan" ma w sobie to coś co zawsze mnie przyciąga i mam do niego ogromny sentyment.

Czy mogę obu tym książkom przyznać ex aequo pierwsze miejsce? Też nie. Ale daję "Trzem godzinom ciszy" zasłużone drugie miejsce na liście moich ulubionych książek.


"I każde jego złe słowo do mnie wypowiedziane, głośno w złości czy cicho w rozczarowaniu, zakorzeniło się w mojej głowie na zawsze"

To co się dzieję w tej książce, Ach!... mogłabym tyle się na ten temat rozpisać. Do jutra bym nie skończyła! Ale wtedy to by był jeden wielki spojler, a nie chcę Wam tego robić. Dlatego musicie mi uwierzyć na słowo, że ta książka jest WARTA PRZECZYTANIA. Gwarantuję, że zapewni Wam niezapomniane wrażenia.

Ufff... trochę się rozpisałam. Wybaczcie, że może wyszło to chaotycznie, ale pisałam od serca. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do lektury.

Jeśli ktoś już czytał książkę pani Patrycji możecie napisać do mnie na e-mail przeczytajzakochajsie@gmail.com. Chętnie bym podyskutowała o niej. Jeszcze raz powtarzam: PRZECZYTAJCIE, BO WARTO!

A!, i jeszcze jedno. Muszę się podzielić z Wami, czymś z czego tak ogromnie się cieszę. Mianowicie, już 20 maja spotkam panią Patrycję na Warszawskich Targach Książki. Nie mogę się tego doczekać!!! Ktoś z Was się wybiera, jeśli tak to koniecznie dajcie mi znać. Do następnego :)


Tytuł: Trzy godziny ciszy
Autor: Patrycja Gryciuk
Ilość stron: 341
Wydawnictwo: Otwarte
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Rok wydania: 2017
Cena z okładki: 36,90 zł
Ocena: 11/10


Udostępnij ten post

3 komentarze :

  1. Chyba się skuszę na tą książkę. Wzbudziłaś we mnie ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko zdarza mi sie pisać recenzje pisane emocjami ;) to było piękne. Choć nie mam pojęcia nawet jakiego gatunku jest ta książka to z pewnością po nią sięgnę . Blog będę obserwować bo strasznie mi sie podoba to jak piszesz. Będę wpadać po kolejne czytelnicze inspiracje. Zapraszam rownież do mnie
    Pozdrawiam

    Czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

My Library © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka